nowy

Produkt dodany poprawnie do Twojego koszyka

Ilość
Razem

Ilość produktów w Twoim koszyku: 0. Jest 1 produkt w Twoim koszyku.

Razem produkty: (brutto)
Dostawa: (netto) -
Razem (brutto)

W latach 1939 – 1945 toczyła się II wojna światowa. Wojna ta była szczególnie niszcząca dla Państwa Polskiego i obywateli polskich. W tym czasie Polacy musieli zmagać się z dwiema okrutnymi okupacjami: niemiecką i komunistycznej Rosji. Agresja dwóch totalitaryzmów kosztowała życie 6 milionów obywateli polskich i ogromne zniszczenia materialne, choćby totalne zniszczenie stolicy Polski Warszawy. Żeby uzmysłowić ogrom zbrodni przede wszystkim niemieckich (90% ofiar) ale także sowieckich i ukraińskich warto podkreślić, że podczas okupacji ginęło około 3 tys. polskich obywateli dziennie! Podczas zamachów terrorystycznych na USA, głównie zniszczenia wież World Trade Center zginęło także nieco mniej niż 3 tys. osób. W masakrowanej przez Niemców, sowietów i banderowców Polsce 11.09.2001 NY odgrywał się więc codziennie!

My Polacy szczycimy się tym, że stworzyliśmy największy ruch oporu przeciwko Niemcom w okupowanej Europie. Setki tysięcy rodaków walczyło w oddziałach partyzanckich, organizowało życie podziemnego państwa, ratowało ludność żydowską, czy uczestniczyło w akcjach sabotażowych przeciwko niemieckiej gospodarce wojennej. Samo Powstanie Warszawskie jest określane jedna z największych bitew II wojny światowej, a sami Niemcy porównywali go do walk o Stalingrad.

Niestety lata 1944 – 1945 nie przyniosły Polsce wyzwolenia. Okupację niemiecką zastąpiła okupacja komunistyczna ze wschodu. Część ruchu oporu zrezygnowała z walki nie chcąc powiększać ogromnych strat narodu, lecz część postanowiła walczyć do końca o honor, godność i niepodległość Polski. Tych bohaterskich ludzi nazywamy żołnierzami wyklętymi lub niezłomnymi. Niestety ustrój wprowadzony przez komunistów zainstalował się w Polsce na ponad 50 lat. Walka bohaterskich żołnierzy niezłomnych była skazana na porażkę. Wielu poległo w walce, inni zostali skazani na śmierć w pseudo - procesach sadowych. Żołnierzy niezłomnych mordowano w więzieniach komunistycznych strzałami w tył głowy tak zwana metodą katyńską lub wieszano jak pospolitych przestępców.

Dziś obserwujemy ze smutkiem zadziwiającą tendencję. Okazuje się, że nasz naród nie był ofiarą lecz sprawcą okropieństw II wojny. Mówi się o „polskich obozach koncentracyjnych”. Niemiecki film o niemieckich matkach i ojcach przedstawia Niemców jako szlachetne ofiary nazistów ufoludków, a nas Polaków jako potwory, żydożerców i barbarzyńców. Szczególne oburzenie może wywoływać fakt braku reakcji władz na takie bezczelne fałszowanie historii. Tymczasem jak już pisałem wcześniej stworzyliśmy największe „podziemie” w okupowanej Europie, przy którym pompowany francuski Resistance to żałosny karzeł. To my, a nie Francja byliśmy czwartą siłą koalicji antyhitlerowskiej! Nasz naród nie wydał wielkiego kolaboranta, a mali kolaboranci i donosiciele mogli ze strachem spoglądać za siebie w oczekiwaniu karzącej ręki Polskiego Państwa Podziemnego.

Dziś choć od upadku komuny minęło już w ćwierćwiecze nie zamknęliśmy tego okresu właściwie. Gorliwi funkcjonariusze komunistyczni pobierają wysokie emerytury. Brakuje oceny minionych wydarzeń z naszej perspektywy, a za obowiązujące przyjmuje się obce narracje. Brakuje środków by odnaleźć i zidentyfikować pomordowanych bohaterów z „łączki” i innych miejsc. Odnalezienie szczątków rtm Pileckiego, gen „Nila”, czy innych powinno być sprawą narodowego honoru.

Sprzeciw przeciwko plugawieniu naszej historii powinien być obowiązkiem każdego Polaka. Niektóre media mają w tym plugawieniu długą historię. Szkody wyrządzone poprzez zafałszowania, promowanie obcych narracji, absolutny brak symetrii w ocenie faktów są ogromne. Trzeba wiele wysiłku by je naprawić. Na szczęście żyją jeszcze świadkowie historii, wspaniali ludzie tacy jak Pan profesor Witold Kieżun, którzy świadczą o historycznej prawdzie. Słuchajmy ich, chłońmy każde ich słowo. Mądre narody uczą nowe pokolenia swych historii, kształtując je w ten sposób. Bierzmy od nich przykład tym bardziej, że nie musimy zmyślać i koloryzować. Ponadto okazuje się, że historia się nie skończyła jak chcieliby niektórzy. Spoglądanie na rzeczywistość poprzez dziejowy pryzmat może nam przynieść wiele korzyści.

                                                                                                                                                                                                                                 MM
                                                                                                                                                                                                                       Szarża Polski Styl